Uff jak gorąco!
Pogoda sprzyja plażowiczom. Chętnie zasiliłabym tę grupę społeczeństwa, gdyby nie... praktyki wakacyjne!
Z jednej strony ok - moje pierwsze wakacje z praktykami, w aptece jest (póki co, tfu, na psa urok!) świetnie: młody zespół + cudowna Pani B., z którą wykonanie żadnej recepty nie jest straszne. Z drugiej - skwar taki, że ja płynę. Zresztą nie tylko ja. Obecności klimatyzacji nie odczuwam.
Sms od M.: 'ja dzis na recepturze zrobilysmy wspolnie 4 recepty:]'.
4? Pfff! M., no proszę cię! Dziś 28 leków recepturowych, z czego 10 wykonane samodzielnie(!), przy pozostałych byłam czynnym obserwatorem (odważ, podaj itd.) Who's the boss?;)
a teraz okrutna prawda:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz